Idą Święta

Święta Bożego Narodzenia do dla wielu osób bardzo ważny czas. Dla jednych bardzo pozytywny, dla innych mniej - bardziej trudny i nieco smutny. Są osoby lubiące te święta i przeżywające je jako coś głębokiego, a są także takie, które ich nie lubią i doświadczają ich jako czegoś stresującego. 

Dla jednych osób są to święta rodzinne, gdy mamy więcej czasu na bycie razem z bliskimi, ponieważ nie idziemy wówczas do pracy. W tym roku (2017) święta Bożego Narodzenia trwają aż 4 dni, ponieważ mamy najpierw wolną sobotę, potem wigilię, która przypada na niedzielę, a potem jeszcze poniedziałek i wtorek (pierwszy i drugi dzień świąt). 
A zatem czasu na spędzenie z bliskimi będzie naprawdę bardzo dużo. 

Są jednak też tacy, którzy po pierwsze nie lubią zmiany rytmu. Samo to, że mamy przerwę i funkcjonujemy przez kilka dni zupełnie inaczej, może być dla nich stresujące. 
Po drugie niektóre osoby w Święta mogą czuć się bardziej samotnie, niż zazwyczaj. Dzieje się tak m.in. po stracie bliskiej osoby, czy po zmianie miejsca zamieszkania, czy po jakiejś innej ważnej życiowej zmianie. 

Pewien mój przyjaciel kilka lat temu poznał nową partnerkę życiową, po rozstaniu się z poprzednią.
Kiedy jednak zbliżały się święta Bożego Narodzenia dowiedział się od nowo poznanej kobiety, że nie czuje się ona jeszcze gotowa, by zaprosić go na wigilię i przedstawić swoim rodzicom. Zamiast tego zaprosiła go do siebie na drugi dzień świąt. Było to dla niego wówczas bardzo bolesne, ponieważ odczuwał wizję spędzenia wigilii bez niej, jako coś szczególnie trudnego.
A zatem zbliżające się święta jawiły mu się bynajmniej nie jako czas wewnętrznej sielanki, szczęśliwości i pogody ducha. 

Kolejne święta były jednak już dla niego zupełnie normalne i spędzali je razem od początku, do końca. 

Pamiętam z kolei, że gdy ja pierwszy raz przebywałem podczas świąt Bożego Narodzenia w Azji (z dale od domu, kraju, a nawet z dla od mojego kontynentu i mentalności "białych ludzi") gdzie akurat nie panowało jakieś szczególne przywiązanie do polskiej tradycji i polskiego sposobu przeżywania świąt bożonarodzeniowych, wówczas także ten okres był dla mnie bardziej nostalgiczny i trudny, niż radosny i zwiewny. Odczuwałem wówczas brak czegoś, brak jakiegoś szczególnego polskiego klimatu tych świąt.

Gdy jednak za jakiś czas po raz kolejny podczas świąt Bożego Narodzenia przebywałem w Azji, wówczas nie miałem już z tym problemu. Rozumiałem, że każde państwo i każda kultura ma jakiś swój styl, jakąś swoją unikalność. Rozumiałem to i akceptowałem. Byłem w tym naturalny i zrelaksowany. Dzięki tej mojej wewnętrznej akceptacji, czas świąteczny był wówczas dla mnie miły i wspierający.  

Święta dla wielu osób to także okres stresu z powodu gorączkowych przygotowań: sprzątania, gotowania, robienia zakupów, wypieków itp.
Tzw. gorączka przedświąteczna.


Jeszcze dla innych osób święta Bożego Narodzenia to ważny czas duchowy.
Z jednej strony ktoś może przeżywać ten czas jako rocznicę przyjścia na naszą planetę "Ziemię" Jezusa - przyjścia, by zbawić wszystkich ludzi. Z drugiej strony ktoś może przeżywać to jeszcze bardziej wewnętrznie – jako czas, gdy mamy mniej gonitwy zewnętrznej i możemy sobie wówczas pozwolić (
jeszcze bardziej wyraźnie) na zatopienie się w wewnętrznym świetle miłości i harmonii, a także pewnego rodzaju emocjonalnej lekkości, szczęśliwości i radości. 

Podsumowując te wszystkie za i przeciw, uważam że szczególnie korzystne i dobrze się sprawdzające jest pozwolenie sobie podczas świąt na wewnętrzną postawę „bycia tu i teraz”. 
Wówczas znacznie łatwiej będzie nam tworzyć harmonię z wszystkimi członkami rodziny i ludźmi, których będziemy podczas tych świąt spotykać. Jednocześnie cała ta symbolika tych świąt będzie dla nas znacznie bardziej zrozumiała i naturalna. Cały czas świąt naturalnie będziemy doświadczać jako przesycony czymś wartościowym i głębokim, wręcz tajemniczym i mistycznym, a jednocześnie czymś naturalnym, oczywistym, pozytywnym oraz lekkim i świetlistym. 
Warto po prostu być tu i teraz i płynąć na fali tego, co akurat się pojawia - rezonować z pojawiającymi się chwilami, ludźmi i poczuciem wspólnego z nimi bycia.
Bycia z Czasem, bycia z Kosmosem. 
   
Tego właśnie Wam życzę w te święta :-) 





Komentarze